IGNACY BOROWY

Dnia 22 czerwca 1946 r. w Ostrowi Mazowieckiej Sąd Grodzki w osobie sędziego W. Subdy, z udziałem protokolanta, w obecności stron, przesłuchał niżej wymienionego w charakterze świadka – bez przysięgi. Po uprzedzeniu świadka o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania i o treści art. 107 kpk świadek zeznał, co następuje:


Imię i nazwisko Ignacy Borowy
Wiek ur. 1912 r.
Imiona rodziców Adam i Franciszka
Miejsce zamieszkania Ostrów [Mazowiecka], ul. Książęca 25
Zajęcie handlowiec
Wyznanie rzymskokatolickie
Karalność niekarany
Stosunek do stron obcy

Byłem robotnikiem w tartaku Nachtigalla od lutego 1943 r. do końca okupacji. Mnie osobiście Nachtigall nie wyrządził krzywdy, ale krzywdził innych. Jednego robotnika Puściana [wysłał] do obozu za opuszczenie pracy. Postrzelony został przezeń za ścięcie odrobiny drzewa robotnik Lipka. Do obozu został [wysłany] Malinowski, który wrócił. Pobici zostali Szkoda, Helszczyk i wielu innych, których [nazwisk] nie pamiętam.

Nachtigall wyładowywał swą wściekłość na Polakach z najbłahszych [powodów], jak zapalenie papierosa, chwilowa przerwa w pracy itp. Jedną dziewczynę, która nie chciała być u niego służącą, oddał w ręce gestapo. Co ją tam spotkało – nie wiem.

Okradał robotników. Przydziały dla nich zabierał sobie do spółki ze swymi doradcami. Byliśmy bardzo marnie opłacani – do tego stopnia, że nasz zakład pracy nazywany był Treblinka nr 2.

Sam Nachtigall był partyjny i przebywał stale z gestapowcami. Złe wykonanie roboty, [nawet] bez winy robotnika, ściągało na niego zemstę gestapo. Za nieprzybycie do pracy [robotnicy] wzywani byli do gestapo i tam [byli] bici. Jednym słowem [traktowanie] było trudne do zniesienia. Na każdym kroku robotnika Polaka spotykały wyzwiska Nachtigalla w rodzaju: „Ty polska świnio”.

Ja osobiście wskutek opuszczenia przez dwa dni pracy byłem zabrany przez żandarmerię, ale na szczęście puszczono mnie.

O zabójstwach [?] robotników u Nachtigalla nie słyszałem, ale wiem, że jeden z jego długoletnich pracowników, Grochowski, został rozstrzelany w Gutach, chociaż nie był [niczemu] winny. Nachtigall odmówił interwencji w jego obronie.

Tak zeznałem. Odczytano.