Dnia 8 października 1946 r. w Starogardzie. Sąd Grodzki w Starogardzie, Oddział V w osobie asesora sądowego F. Piechowskiego, z udziałem protokolantki starszej rejestratorki Ł. Kosiedowskiej, przesłuchał niżej wymienionego w charakterze świadka. Po uprzedzeniu świadka o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania i o treści art. 107 kpk oraz o znaczeniu przysięgi sędzia odebrał od niego przysięgę na zasadzie art. 111 kpk, po czym świadek zeznał, co następuje:
| Imię i nazwisko | Jan Matuszewski |
| Wiek | 45 lat |
| Imiona rodziców | Szymon i Katarzyna z d. Heisler |
| Miejsce zamieszkania | Starogard, [...] |
| Zajęcie | urzędnik Wydziału Powszechnego [?] |
| Wyznanie | rzymskokatolickie |
| Karalność | niekarany |
| Stosunek do stron | obcy |
Na terenie Starogardu przebywam bez przerwy od 1920 r. do chwili obecnej, a więc znam dokładnie wszystkich jego mieszkańców, zwłaszcza Niemców i to tych, którzy czynnie udzielali się w okresie okupacji niemieckiej. Obecnie jestem członkiem Komitetu Uczczenia Pamięci Pomordowanych przez hitlerowców na terenie Starogardu. Komitet zajmuje się obecnie sporządzaniem dokładnej ewidencji osób pomordowanych przez Niemców. Ponadto przed rokiem byłem członkiem komisji ekshumacyjnej, która dokonała ekshumacji 11 ofiar zamordowanych w pierwszych tygodniach okupacji, a dokładnie w nocy z 12 na 13 września 1939 r. Ponadto komisja ta dokonała otwarcia innego masowego grobu w Lesie Szpęgawskim, jednakże ekshumacji tej zaniechano z uwagi na zapowiedziany przyjazd Wojewódzkiej Komisji do Badania Zbrodni Hitlerowskich. Komisja ta – o ile mi jest wiadomo – nie przyjechała dotychczas.
Na terenie Lasu Szpęgawskiego zachował się jedynie jeden grób masowy z ogólnej liczby ok. 32. Groby te były wykopane o wymiarach pięć na dziesięć metrów. Były kopane na znaczną głębokość, jednakże dokładnie nie wiem, jak głęboko. Przy rozkopaniu jednego zachowanego grobu musieliśmy kopać na głębokość ok. 1,8 do 2 m zanim napotkaliśmy zwłoki zamordowanych. Jakiej grubości była warstwa zwłok, nie stwierdziliśmy. Przy kopaniu tych grobów byli zatrudnieni Polacy, którym płacono dziesięć fenigów na godzinę. Spis tych Polaków zatrudnionych przy kopaniu grobów mogę sądowi w najbliższych dniach dostarczyć. Wyjaśniam, iż Niemcy pod koniec okupacji, w czasie od października do grudnia 1944 r., rozpoczęli akcję zacierania śladów swoich zbrodni i wszystkie groby w Lesie Szpęgawskim – poza jednym wyżej wspomnianym – zniszczyli i to w ten sposób, że groby rozkopywali, wydobywali zwłoki, względnie też pozostawiali je w grobach i polewali jakimś płynem, przy pomocy którego zwłoki te palili. Po wkroczeniu wojsk radzieckich na terenie Lasu Szpęgawskiego odnaleziono jeszcze kilka beczek w liczbie ok. siedmiu czy ośmiu, z zawartością tego płynu, jednakże beczki te nie były pełne. Z beczek tych pobrałem próbkę do butelki, którą oddałem staroście powiatowemu Ziółkowskiemu. Słyszałem później od niejakiej Kochańskiej, urzędniczki w starostwie, oraz kolejarza Kłopockiego, mieszkającego w strażnicy kolejowej nad torem w Lesie Szpęgawskim, że Niemcy pod koniec 1944 r. wywozili coś z terenu, gdzie były groby masowe w wielkich drewnianych skrzyniach. Podczas całej tej akcji na terenie grobów masowych, jak wiem od Kłopockiego, stały posterunki, tablice ostrzegawcze, by nikt się nie zbliżał na ten teren, a ponadto dojścia do terenu grobów bronił bardzo czujny pies.
Komitetowi Uczczenia Ofiar Pomordowanych przez hitlerowców udało się ustalić nazwiska osób pomordowanych w nocy z 12 na 13 września 1939 r. w wyniku obławy na terenie baraków przy ul. Gdańskiej. Nazwiska ich brzmią:
śp. Józef Grzybek, 19 lat
Jan Gędzierski [Gendzierski], 19 lat
Zygmunt Halbe, 15 lat
Bronisław Pałkowski, 20 lat
Franciszek Gross, 18 lat
Jan Sznaze, 20 lat
Jan Szulc, 25 lat
Leon Sosiński, 30 lat
Piotr Szamościuk, 30 lat
Adam Cieślak, 27 lat.
Jak słyszałem od innych osób, z tutejszych Niemców w obławie mieli brać udział: młody Muenchan, młody Alex i Fritz Woyke. Bliższych informacji o tym, którzy z Niemców tutejszych brali udział w tej akcji, mogłyby udzielić rodziny pomordowanych wówczas, a zwłaszcza Grzybek z [...], Sznaze z [...], naprzeciw firmy Chmielecki, Pałkowski, zamieszkujący przy [...] za cmentarzem i Bernard Miotk, przy [...].
O działalności przestępczej Egona Sieverta mogliby udzielić informacji: budowniczy Blank, urzędnik starostwa Danielewicz, mistrz krawiecki Kotowski, bracia Nagorscy, Marian Piotrzkowski ze Zblewa, szwagier Sieverta Szella, przy [...], Biernacki i Leszczyński – dozorcy w więzieniu w Starogardzie, Żychski – były naczelnik więzienia. Te same osoby mogą udzielić podobnych informacji co do działalności przestępczej Gustawa Straussa i Pawła [Paula] Drewsa. Ponadto dużo szczegółów co do zbrodni dokonywanych przez tych i innych hitlerowców mógłby podać artysta malarz Falkowski, zamieszkały przy [...], który był również więziony pewien czas w tutejszym więzieniu.
Podejrzanego Szwarca nie mogę sobie przypomnieć obecnie, więc też nie mogę udzielić bliższych szczegółów co do jego przestępczej działalności.
O Pawle [Paulu] Drewsie mógłby udzielić pewnych informacji Preissing, elektromonter zatrudniony w elektrowni w Starogardzie.
Na własne oczy widziałem, że Niemcy wywozili z tutejszego więzienia w autach ciężarowych, względnie autobusach, dużą liczbę Polaków, prawdopodobnie na rozstrzelanie do Lasu Szpęgawskiego. Auta te musiały jechać niedaleko, gdyż szybko wracały. Przypominam sobie obecnie, że przechodząc raz – zdaje się w październiku 1939 r. – koło tutejszego sądu, rozpoznałem wyprowadzanych z więzienia skrwawionego ks. Kuchenbeckera, ks. Gordona z Grabowa i – zdaje mi się – księdza kanclerza Baumgarta z Pelplina, który był również bardzo zmasakrowany.
Dołączam do mego protokołu odpis protokołu zebrania informacyjnego z 22 marca 1945 r. w sprawie przestępstw (morderstw) dokonanych przez hitlerowców w okolicy Starogardu wraz z częściowym wykazem ofiar hitlerowskich.
Bliższych informacji co do przestępstw popełnianych przez hitlerowców w Starogardzie i okolicy mogłaby udzielić zdaniem moim Stefania Kowalewska, zamieszkała przy [...], która była pokojówką u von Plehna w Kopytkowie, gdzie były zebrania hitlerowców. Dalej świadek Gertruda Czerska, zamieszkała przy [...], która była służącą u leśniczego Kuscha, podejrzanego o mordowanie Polaków w Lesie Kopytkowskim; świadek Franciszek Pawłowski, zamieszkały w Starogardzie przy młynie, który był szoferem znanego zbrodniarza hitlerowskiego Gerharda Wiecherta. Odnośnie do zamordowania ks. Krzyżanowskiego z Sumina bliższych informacji może udzielić restaurator Gołuński, zamieszkały w Suminie.
Na żądanie mogę udzielić dalszych informacji co do poszczególnych przestępców hitlerowskich w Starogardzie.
Odczytano.
Świadek Jan Matuszewski dodatkowo zeznaje, że wiarygodnych informacji może udzielić Leon Kanke [Kanka], zamieszkały w Starogardzie, wybudowane Działki [Starogard- Wybudowanie, działki ?] i to odnośnie rozstrzeliwania w Lesie Szpęgawskim Polaków.