| Imię i nazwisko | Berta Muskatewicz |
| Wiek | 83 lata |
| Zajęcie | bez zawodu |
| Miejsce zamieszkania | Starogard, [...] |
| Karalność | niekarana |
| Stosunek do stron | obca |
Bez przyrzeczenia zeznaje:
Rodzinę Senftów znałam dobrze, gdyż mieszkałam w ich domu. W pierwszym tygodniu wojny, daty bliższej nie pamiętam, Senftowie razem z innymi Żydami zostali zabrani przez policję niemiecką.
Wśród policjantów, którzy zabierali Senftów, był niejaki Walter. Tenże Walter przychodził zarówno przed aresztowaniem, jak i później, do ich biura. Po aresztowaniu Senftów opowiadał on w biurze, że wszyscy oni zostali wyprowadzeni na łąkę nad Wierzycą koło ul. Hallera i tam zostali załatwieni (erledigt). Od chwili zabrania Senftów nie było już od nich żadnej wiadomości, więc przypuszczam, że zostali wówczas przez Niemców zamordowani.
Odczytano.