FRANCISZEK JANUSZ

Dnia 14 listopada 1968 r. w Wędkowach wiceprokurator Prokuratury Wojewódzkiej w Gdańsku Marian Multan przesłuchał niżej wymienionego w charakterze świadka. Po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania świadek zeznał, co następuje:


Imię i nazwisko Franciszek Janusz
Wiek 81 lat
Imiona rodziców Cyprian i Weronika z d. Nadolska
Miejsce zamieszkania Wędkowy, gr. Swarożyn, pow. Tczew
Zajęcie bez zajęcia
Karalność niekarany
Stosunek do stron obcy

W okresie międzywojennym, jak i obecnie, zamieszkiwałem w Wędkowach. We wrześniu 1939 r. do mojego [domu] przyjechali dwaj pracownicy z majątku barona von Paleski ze Swarożyna i kazali mi jechać ze sobą, gdyż – jak mówili – Joachim von Paleske chce się ze mną widzieć. Przypominam sobie obecnie nazwiska tych Niemców. Nazywali się oni Johne i byli braćmi. Dowieźli mnie do Swarożyna, a stamtąd jeden z nich i Joachim von Paleske odwieźli samochodem nas, bo było już tam więcej aresztowanych Polaków, do więzienia w Starogardzie. Pamiętam, że razem ze mną zostali wtedy dowiezieni do więzienia: Tryba ze Swarożyna i Lis Marceli z Zabagna. W więzieniu przebywałem do grudnia 1939 r. Pamiętam, że był tam SS-man pochodzący z Gdańska o nazwisku Fast. Kilkakrotnie widziałem, jak Fast bił więźniów. Nie przypominam sobie ich nazwisk.

Nie byłem świadkiem egzekucji na terenie więzienia. Wiem tylko z opowiadania Mariana Pietrzkowskiego ze Starogardu, że w piwnicach więzienia lub w celach na parterze SA-mani katowali więźniów. Widziałem także kilkakrotnie, jak SA-mani wyprowadzali do samochodów więźniów i jechali z nimi, prawdopodobnie do Szpęgawska. Przypominam sobie nazwisko jednego z SA-manów: Kurt Neumann, pochodził z Gdańska. Z drugim z SA-manów, który był również strażnikiem w więzieniu, spotkałem się w późniejszym okresie okupacji. Był on magazynierem w obozie jenieckim w Swarożynie. Nazwisko jego może znać Jan Chroboczyk (zamieszkały obecnie w Tczewie), który prowadził w tym czasie kantynę w obozie. SA-man ten opowiadał mi po pijanemu, że brał udział w mordowaniu Polaków w Kasparusie.

Na tym protokół zakończono i przed podpisaniem odczytano.