Dnia 22 sierpnia 1967 r. w Starogardzie wiceprokurator Prokuratury Wojewódzkiej w Gdańsku Marian Multan przesłuchał niżej wymienionego w charakterze świadka. Po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań świadek zeznał, co następuje:
| Imię i nazwisko | Wawrzyniec Janikowski |
| Wiek | 61 lat |
| Imiona rodziców | Jan i Franciszka z d. Lipska |
| Miejsce zamieszkania | Starogard, [...] |
| Zajęcie | pracownik umysłowy |
| Karalność | niekarany |
W okresie międzywojennym zamieszkiwałem na terenie Starogardu, gdzie prowadziłem drukarnię. 8 września 1939 r. zostałem zabrany z domu przez żołnierza niemieckiego i cywila z opaską ze swastyką na rękawie do więzienia w Starogardzie.
Po wejściu do więzienia skierowano mnie do pokoju, w którym urzędował ówczesny naczelnik Wilhelm Fast pochodzący z Gdańska. Kazał mi on na wstępie wyjąć wszystko z kieszeni, a następnie zdjąć marynarkę i koszulę. Chciał mnie przy tym uderzyć bykowcem, mówiąc, że spolszczyłem niemiecką firmę. Powiedziałem mu: „Za co chce mnie pan bić?”. Nie uderzył mnie. W czasie, gdy czekałem jeszcze w korytarzu, słyszałem, że Fast bił moich poprzedników podczas rozmowy z nimi.
W więzieniu w Starogardzie przebywałem tylko przez dwa dni. Widziałem na terenie więzienia miejscowych Niemców Drewsa Paula, Egona Sieverta, Hansa Malotke [Malottke] i innych, których nazwisk nie znałem. Współwięźniowie opowiadali mi, że Sievert i Drews bili więźniów w celach.
10 września 1939 r. w godzinach przedpołudniowych wywieziono mnie wraz z innymi do Victoriaschule w Gdańsku. W segregacji na wyjazd do Gdańska brali udział – jak widziałem – Drews, Sievert i Melotke [Malottke].
Na tym protokół zakończono i po odczytaniu podpisano.