WALENTYN OSTROWSKI

Dnia 26 września 1946 r. w Starogardzie. Sąd Grodzki w Starogardzie, Oddział V w osobie sędziego asesora sądowego F. Piechowskiego, z udziałem protokolantki starszej rejestratorki Kosiedowskiej, w obecności stron, przesłuchał niżej wymienionego w charakterze świadka. Po uprzedzeniu świadka o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania oraz o znaczeniu przysięgi sędzia odebrał od niego przysięgę na zasadzie art.107 kpk, po czym świadek zeznał, co następuje:


Imię i nazwisko Walentyn Ostrowski
Wiek 65 lat
Imiona rodziców Michał i Józefina
Miejsce zamieszkania Starogard, [...]
Zajęcie cieśla
Karalność niekarany
Stosunek do stron obcy

Mniej więcej tydzień po wkroczeniu Niemców do Starogardu, pewnej nocy miała miejsce na terenie działek obława urządzona przez SS-manów. W wyniku obławy wszystkich mężczyzn mieszkających na terenie działek zgrupowano na jednej z ulic w dwuszeregu. Po czym przed dwuszeregiem przechodzili SS-mani i miejscowi Niemcy wybierając sobie pewnych mężczyzn. Kazali oni nam uprzednio zdjąć nakrycie głów i przy przeglądzie głównie zwracali uwagę na stan włósów. Spośród miejscowcyh Niemców rozpoznałem niektórch z całą pewnością, gdyż na terenie Starogardu mieszkam już od ok. 40 lat, a więc znam niemalże wszystkich mieszkańców. Między innymi rozpoznałem Egona Sieberta, Gustawa Straussa, Drewsa, Szwarca, magazyniera zatrudnionego u Muenchaua.

Wszyscy oni za wyjątkiem młodego Muenchaua byli w cywilu. Walenty Ostrowski [?], jedynie młody Muenchau był w mundurze wojskowym oraz posiadał hełm. Przy wybieraniu z dwuszeregu pewnych mężczyzn decydujący wpływ mieli ci właśnie miejscowi Niemcy. Do mnie na przykład przystąpił młody Muenchau, jednakże dlatego, że mnie dobrze znał, gdyż pracowałem poprzednio u jego ojca, nie kazał mi z dwuszeregu wystąpić. Widziałem u Egona Sieverta listę, według której sprawdzał ustawionych w dwuszeregu.

Tenże Siebert [Sievert] pytał mnie się, gdzie jest Kanka. Na co ja mu odpowiedziałem, że musi być w swoim mieszkaniu. Na skutek tej obławy zabrano wówczas do więzienia w Starogardzie ok. 14 mężczyzn, których jednakże po kilku dniach zwolniono.

Następnej nocy miała miejsce druga podobna obława na terenie baraków przy ul. Gdańskiej, gdzie wówczas zabrano 14 mężczyzn. Wszyscy oni zostali przez Niemców rozstrzelani. Który z Niemców miejscowcyh brał udział w tej obławie nie wiem. Między innymi zabili wówczas dobrze mi znanego Jana Szulca. Poza tym nic konkretnego w tej sprawie zeznać nie mogę.

Odczytano.