| Imię i nazwisko | Bernard Miotk |
| Wiek | 40 lat |
| Miejsce zamieszkania | Starogard, [...] |
| Zajęcie | robotnik |
| Wyznanie | rzymskokatolickie |
| Karalność | niekarany |
| Stosunek do stron | obcy |
[Świadek] po pouczeniu i zaprzysiężeniu zeznaje:
Około 6 września 1939 r., krótko po wkroczeniu Niemców do Starogardu, na terenie baraków przy [...] w Starogardzie, gdzie wówczas mieszkałem, przeprowadzono wielką obławę zorganizowaną przez miejscowych Niemców z udziałem policji niemieckiej. Obława ta była w nocy, ok. godz. 23.00. Wszystkich mężczyzn wyprowadzono wówczas z mieszkań i ustawiono w trzy szeregi. W pierwszym szeregu ustawiono najstarszych, w drugim średnich wiekiem, a w trzecim najmłodszych. Przy ustawianiu nas oraz segregowaniu na różne kategorie Niemcy odnosili się do nas bardzo brutalnie i bili nas. Niemców biorących udział w obławie było kilkudziesięciu, przy czym posługiwali się oni automatami i inną bronią. Spośród miejscowych Niemców rozpoznałem podejrzanych Egona Sieverta i Gustawa Straussa, a ponadto: młodego Konkla [Konkela?], młodego Woykego, młodego Wiecherta. Wszyscy oni bili nas wspólnie z innymi Niemcami.
Grupie najmłodszych znajdujących się w trzecim szeregu oświadczyli Niemcy, że najdłuższy czas już oni żyli i że pójdą do Gdańska przed sąd wojenny, po czym zabrali ich do samochodu, bijąc ich przy tym stale. Drugi szereg, w którym również ja się znajdowałem, odprowadzono pieszo do miejscowego więzienia, a tych, którzy znajdowali się w pierwszym szeregu, Niemcy puścili do domu. Nas trzymano w więzieniu 24 godziny, a tych, których zabrano do samochodu, w liczbie ok. 13 znaleziono nazajutrz w Lesie Kokoszkowskim zamordowanych.
Nic poza tym nie mogę zeznać o przestępczej działalności podejrzanych w odniesieniu do ludności polskiej, względnie żydowskiej.
Odczytano.