GERTRUDA WIŚNIEWSKA

Dnia 24 czerwca 1967 r. w Smętowie wiceprokurator Prokuratury Wojewódzkiej w Gdańsku Marian Multan przesłuchał niżej wymienioną w charakterze świadka. Po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania świadek zeznała, co następuje:


Imię i nazwisko Gertruda Wiśniewska z d. Górska
Wiek 48 lat
Imiona rodziców Stanisław i Bronisława z d. Sikora
Miejsce zamieszkania Smętowo, gr. Leśna Jania, pow. Starogard [Gdański]
Zajęcie gospodyni domowa
Karalność niekarana

W 1939 r. zamieszkiwałam w Smętowie obok gospodarstwa teścia, Piotra Wiśniewskiego.

We wrześniu 1939 r., w czasie, gdy przebywałam w mieszkaniu teścia, przyszło do domu trzech miejscowych Niemców w mundurach SA z karabinami. Nazywali się oni następująco: Kikel ze Smętowa, Baran z Kolonii Ostrowickiej i Kurz [Kusch], leśniczy z Przewodnika. Jeden z nich kazał memu teściowi Piotrowi Wiśniewskiemu i szwagrom Maksymilianowi i Janowi iść z nim na dworzec kolejowy celem wylegitymowania.

Na dworcu Jana Wiśniewskiego zwolnili, a teścia i szwagra Maksymiliana zaprowadzili do majątku w Kopytkowie. Dokąd następnie ich zaprowadzili, nie wiem.

Po wojnie rodzina odkopała zwłoki teścia i szwagra w lesie koło Skórcza.

Na tym protokół zakończono i przed podpisaniem odczytano.