Dnia 20 czerwca 1968 r. w Skórczu wiceprokurator Prokuratury Wojewódzkiej w Gdańsku Marian Multan przesłuchał niżej wymienionego w charakterze świadka. Po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania świadek zeznał, co następuje:
| Imię i nazwisko | Augustyn Pawłowski |
| Wiek | 62 lata |
| Imiona rodziców | Jan i Marianna z d. Mazurowska |
| Miejsce zamieszkania | Skórcz, [...] |
| Zajęcie | ceramik |
| Karalność | niekarany |
| Stosunek do stron | obcy |
W okresie okupacji hitlerowskiej do 1940 r. zamieszkiwałem w Skórczu. We wrześniu 1939 r. widziałem, jak SA-mani prowadzili w kierunku lasu koło Skórcza Pakmura i jeszcze jednego mężczyznę o nieznanym mi nazwisku. Zostali oni zamordowani przy drodze leśnej w pobliżu Skórcza.
Widziałem także, jak w tym samym miesiącu duża grupa Niemców, między którymi rozpoznałem Artura Schrödera, prowadziła w stronę lasu 19 lub 21 osób, wśród których był jeden ksiądz. Zostali oni także zamordowani w lasach w pobliżu Skórcza.
Słyszałem, że jednego dnia wywieźli do lasu mieszkańców Domu Ubogich w Skórczu. Poszedłem wtedy do lasu i słyszałem strzały i krzyki ludzi.
Po tej egzekucji mówiono w mieście, że jedna z kobiet rzuciła się na Schrödera młodszego – w okularach – podczas egzekucji i podrapała mu twarz.
Artura Schrödera znałem bardzo dobrze i rozmawiałem z nim kiedyś na temat egzekucji. Powiedział mi, że idzie na front, bo nie może spać.
Na tym protokół zakończono i przed podpisaniem odczytano.