ZOFIA MAŚLANKOWSKA

Dnia 10 maja 1968 r. w Skórczu wiceprokurator Prokuratury Wojewódzkiej w Gdańsku Marian Multan przesłuchał niżej wymienioną w charakterze świadka. Po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania świadek zeznała, co następuje:


Imię i nazwisko Zofia Maślankowska
Wiek 47 lat
Imiona rodziców Aleksander i Marta z d. Kurek
Miejsce zamieszkania Skórcz, [...]
Zajęcie rencistka
Karalność niekarana
Stosunek do stron obca

Do 1940 r. zamieszkiwałam w Skórczu przy [...]. W domu nr 28 i 29 mieścił się tzw. Dom Ubogich. Zamieszkiwało tam ok. 20 osób, chorych, kalekich i starców. W październiku i listopadzie 1939 r. widziałam, jak pod ten dom zajechały samochody ciężarowe i osobowe. Po chwili Niemcy w żółtych mundurach wyprowadzali do tych samochodów pensjonariuszy tego domu. Jak pamiętam, wyprowadzili wtedy, ze znanych mi osób: Andrykowską, Welke – matkę i córkę o imieniu Helena, kobietę Richter, Danielewicza. Jak samochody zajechały przed Dom Ubogich, to na jednym z nich siedziały dwie kobiety. Jedną z nich znałam, była to Franciszka Błażek ze Skórcza-Kranek, umysłowo chora, oraz – jak się potem dowiedziałam – żona nauczyciela z Czarnego Lasu narodowości niemieckiej. Wśród Niemców przy samochodach znałam tylko Lemana [?]. Samochody te odjechały w stronę miasta.

Dowiedziałam się potem, że wszystkie te osoby niezdolne do pracy i chore wymordowali w lesie pod Zajączkiem.

W 1944 r., dowiedziałam się od Jadwigi Zgryza, obecnie Szwenka, zamieszkałej w Mirotkach, że Leman [?] zamordował jej brata w Skórczu na ul. 4 Marca.

Na tym protokół zakończono i przed podpisaniem odczytano.