Dnia 11 maja 1968 r. w Starogardzie Gdańskim wiceprokurator Prokuratury Wojewódzkiej w Gdańsku Marian Multan przesłuchał niżej wymienionego w charakterze świadka. Po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania świadek zeznał, co następuje:
| Imię i nazwisko | Franciszek Łagudka |
| Wiek | 67 lat |
| Imiona rodziców | Stanisław i Franciszka z d. Kubaszewska |
| Miejsce zamieszkania | Starogard, [...] |
| Zajęcie | emeryt |
| Karalność | niekarany |
| Stosunek do stron | obcy |
W okresie międzywojennym pracowałem przy budowie autostrady Warszawa–Gdynia i zamieszkiwałem w Wycinkach k. Osieka, u gospodarza Jana Zaremby. Znam z opowiadania jego rodziny, tj. syna obecnie Alojzego Zarembskiego zamieszkałego w Czersku Świeckim k. Laskowic, pow. Świecie, i jego żony Stefanii, że 11 września 1939 r. Jan Zaremba został zamordowany w lesie koło jego zabudowań przez Niemców z Wycinek-Wymysłowa, Paula i Hansa Lenser i Hansa Jutrowskiego, pochodzącego z leśniczówki z Leśnej Jani. Obawiając się, że mnie także może spotkać podobny los jak Zarembę, zacząłem się ukrywać. Początkowo w pobliskich lasach, a potem u Józefa Cherka w Karszanku k. Osieka.
Wiadomo mi z opowiadania, że na drodze ze Skórcza do Zajączka został zamordowany mieszkaniec Skórcza, z zawodu kolejarz, Pakmur. Synowie jego: Bernard zamieszkuje w Skórczu i jest z zawodu zdunem, a drugi – nieznany mi z imienia – zamieszkuje w Osieku i jest z zawodu krawcem.
W marcu lub kwietniu 1940 r. szedłem przez las Zajączek z Kazimierzem Drawskim. Zauważyliśmy w pobliżu drogi rozgrzebane przez zwierzynę miejsce, zaczęliśmy dalej rozgrzebywać i natrafiliśmy na zwłoki mężczyzny. Na drzewie obok tego grobu był wycięty krzyż. Ponieważ w ten sposób robotnicy leśni oznaczali domniemane miejsca pochowania zwłok osób pomordowanych, rozgrzebaliśmy to miejsce. Oderwaliśmy kawałek materiału z ubrania nieboszczyka i jeden z nas doręczył go Litewskiej dla zidentyfikowania, czy pochodzi z ubrania dr. Dalza ze Skórcza. Słyszałem, że właśnie on w tamtym miejscu był zamordowany. Okazało się, że leżały tam zwłoki właśnie jego.
Ukrywając się w początkowym okresie okupacji, często słyszałem dochodzące z lasów pod Skórczem odgłosy strzałów. Słyszałem, że Niemcy miejscowi, którym przewodził Udo Stenzel, dokonywali w tych lasach morderstw na Polakach. Ze znanych mi Niemców, jak słyszałem, brali udział w egzekucjach: Todtleben z Osieka, Ulbricht z Wielbrandowa, Müller ze Skórcza.
Na tym protokół zakończono i przed podpisaniem odczytano.