JAN KIRSZENSTEIN

Dnia 12 kwietnia 1968 r. o godz. 10.50 w Świeciu nad Wisłą prokurator Prokuratury Powiatowej w Świeciu Janusz Kosmecki, z udziałem protokolantki Stanisławy Lasoty, przesłuchał niżej wymienionego w charakterze świadka. Po uprzedzeniu o znaczeniu przyrzeczenia prokurator odebrał od niego przyrzeczenie na zasadzie art. 140 § 1 kpk, po czym świadek zeznał, co następuje:


Imię i nazwisko Jan Kirszenstein
Wiek 45 lat
Imiona rodziców Konrad i Joanna
Miejsce zamieszkania Przyny, poczta Rychława, pow. Świecie
Zajęcie rolnik
Numer dowodu osobistego [...] [wyd. przez] Komendę Powiatową Milicji

Obywatelskiej w Świeciu

Karalność obcy [sic!]

Stosunek do stron obcy

12 września 1939 r. zostałem zatrzymany w Rynkówku [Rynkówce] i zabrany wraz z bratem Konradem Kirszensteinem, Józefem Gawlikiem i Władysławem Klasem na posterunek policji w Leśnej Jani. Wkrótce po nas doprowadzeni zostali na posterunek policji do tejże miejscowości Leśna Jania Konrad Partyka i Grochowski – imion nie znam. Nas doprowadzili na posterunek leśniczy Kurz [Kusch] i nieznany mi z nazwiska Niemiec ubrany w mundur SA. Tam wszystkich nas bili Niemcy, Kurz [Kusch] i inni, których nie znam.

W areszcie posterunku przebywaliśmy ok. 14 dni, z tym, że w międzyczasie Wilke, Kurz [Kusch] i inni Niemcy wyprowadzili od nas Konrada Partykę, Grochowskiego oraz jeszcze trzy osoby nieznane mi z nazwisk, do pobliskiego lasu, gdzie je zamordowano.

Kto strzelał, nie wiem, bo przy egzekucji nie byłem. Nie wiem też, kto może te okoliczności potwierdzić.

Kilka lat temu zmarło dwóch naocznych świadków egzekucji, których Niemcy zabrali z łopatami do zasypywania zwłok. Oprócz nich nie znam nikogo więcej, kto by mógł potwierdzić dokonanie egzekucji Konrada Partyki i Grochowskiego.

Na tym protokół zakończono i po odczytaniu mi go, jako zgodny z moimi zeznaniami, podpisuję.