ELŻBIETA WONDRACZEK

Świadek:


Imię i nazwisko Elżbieta Wondraczek
Wiek 24 lata
Imiona rodziców Józef i Anna z Reicheltów
Miejsce zamieszkania Nowy Targ, ul. Kolejowa 1
Zajęcie urzędniczka Spółdzielni Rolniczo-Handlowej w Nowym Targu
Karalność niekarana
Stosunek do stron obca

Po prawnym upomnieniu i pouczeniu zaprzysiężona zeznaje:

Z osób wymienionych w wykazie poznaję Theresę Brandl i Marię Mandl.

W czasie oczekiwania na kąpiel w łaźni zupełnie rozebrana zapaliłam papierosa. Na to znienacka nadeszła Brandl. Zbiła mnie i skopała nielitościwie po całym ciele. Gdy wyszła, nie zapisawszy sobie mojego numeru, narzuciłam na siebie moje ubranie i uciekłam. Po chwili wróciła Brandl z SS-manem i szukała mnie, lecz nikt mnie nie zdradził.

Pracowałam w kuchni, ubranie tam bardzo się brudziło, często musiało być prane. W czasie prania, zacierały się pasy i numery. Brandl kontrolowała, by pasy i numery były wyraźne. Przy takich kontrolach wielokrotnie mnie biła, gdy nie miałam numeru czy też pasa. Inne więźniarki też bardzo biła. Bardzo często kontrolowała zapasową bieliznę i ubranie więźniów, i wszystko zabierała.

Gdy raz zaniosłam Marii Mandl trochę zupy obiadowej w zamian za jakiś drobiazg w mojej garderobie, zbiła mnie i skopała tak, że ledwo dałam radę wrócić do kuchni. Za jakiś list znaleziony w kuchni zarządzona została kara dla wszystkich pracowniczek kuchni. Uważam, że zarządziła ją Mandl. Kara ta polegała na tym, że od godz. 12.00 do 18.30 biegiem musiałyśmy nosić ogromne kamienie, następnie czołgać się w błocie i skakać żabkę z rękami wzniesionymi do góry, w których trzymałyśmy kamienie, Mandl asystowała przy tej karze i biła niemiłosiernie więźniarki, które opadały z sił. Do końca wytrwało nie więcej jak jedna dziesiąta karanych. Mandl miała powszechną opinię psa.

Ponadto w obozie zetknęłam się ze zbrodniarkami niemieckimi: Drexkler [Drechsel], Weniger, Franz i SS-manem Perschelem, którzy w wyjątkowy sposób prześladowali Polaków. Z osób wymienionych w wykazie z nazwisk nie poznaję nikogo oprócz Mandl i Brandl.

Po odczytaniu podpisano.